Zaprzestanie picia jest jednym z najważniejszych kroków w wychodzeniu z uzależnienia od alkoholu. Nie zawsze oznacza jednak, że problem został rozwiązany. Można przez pewien czas nie sięgać po alkohol, a jednocześnie nadal funkcjonować według tych samych schematów, nie umieć radzić sobie z napięciem, unikać trudnych emocji czy nie rozpoznawać sytuacji, które wcześniej prowadziły do picia.
Dlatego w leczeniu uzależnienia istotne jest nie tylko utrzymywanie abstynencji, ale również zrozumienie mechanizmów stojących za piciem i wypracowanie innych sposobów radzenia sobie z codziennością. Właśnie tutaj ważną rolę odgrywa terapia.
Niepicie to ważny krok, ale nie zawsze koniec problemu
Osoba uzależniona może podjąć decyzję: „od dzisiaj nie piję” i rzeczywiście utrzymywać abstynencję przez kilka tygodni czy miesięcy. Jeżeli jednak w tym czasie nie zmienia sposobu reagowania na stres, konflikty czy trudne emocje, część problemów pozostaje.
Uzależnienie od alkoholu nie sprowadza się wyłącznie do samego faktu spożywania alkoholu. Zaburzenie używania alkoholu wiąże się między innymi z trudnością w kontrolowaniu picia mimo jego negatywnych konsekwencji, a jego przebieg może obejmować okresy poprawy i nawrotów.
Dlatego pierwsze dni czy tygodnie bez alkoholu mogą być dopiero początkiem znacznie dłuższego procesu. Trzeba nauczyć się funkcjonować w sytuacjach, w których wcześniej naturalną reakcją było sięgnięcie po alkohol.
Dlaczego człowiek wraca do picia, skoro wie, czym to się kończy?
To jedno z pytań, które często pojawia się zarówno u osób uzależnionych, jak i u ich bliskich. Z zewnątrz sytuacja może wydawać się prosta: skoro alkohol doprowadził do problemów zdrowotnych, rodzinnych czy zawodowych, wystarczy więcej po niego nie sięgać.
W praktyce nie jest to wyłącznie kwestia wiedzy czy silnej woli. Powrót do picia może być związany z konkretnymi sytuacjami, emocjami i utrwalonymi sposobami reagowania. NIAAA wskazuje, że ryzyko nawrotu może wzrastać między innymi w okresach silnego stresu oraz podczas kontaktu z osobami lub miejscami kojarzącymi się z wcześniejszym piciem.
Dla jednej osoby takim wyzwalaczem będzie konflikt z partnerem. Dla innej samotny wieczór, poczucie porażki, napięcie w pracy albo spotkanie ze znajomymi, z którymi zawsze piła.
Jeżeli jedyną strategią pozostaje „muszę wytrzymać”, utrzymanie abstynencji może z czasem stawać się coraz trudniejsze.
Terapia pomaga rozpoznać, co uruchamia potrzebę picia
Jednym z celów terapii jest lepsze poznanie własnych mechanizmów. Pacjent może przyglądać się temu, w jakich sytuacjach najczęściej pojawiała się potrzeba alkoholu i czego właściwie w danym momencie szukał.
Czasami alkohol służył do redukowania napięcia. Innym razem pozwalał na chwilę zapomnieć o problemach, ułatwiał kontakty towarzyskie, pomagał zasnąć albo dawał poczucie nagrody po trudnym dniu.
Samo odstawienie alkoholu nie sprawia automatycznie, że te potrzeby znikają. Nadal pojawia się stres. Nadal zdarzają się konflikty, rozczarowania, samotność czy zmęczenie.
Podczas terapii można nauczyć się rozpoznawać te momenty wcześniej i szukać innych sposobów reagowania, zanim napięcie osiągnie poziom, przy którym pojawia się silna potrzeba powrotu do alkoholu.
„Nie piję, ale wszystko mnie denerwuje”
Zdarza się, że po odstawieniu alkoholu osoba nadal bardzo źle znosi codzienne napięcie. Może być drażliwa, sfrustrowana, impulsywna albo mieć poczucie, że życie bez alkoholu stało się pozbawione przyjemności.
Jeżeli alkohol przez lata pełnił funkcję sposobu regulowania emocji, po jego odstawieniu trzeba nauczyć się funkcjonować bez tego mechanizmu.
Terapia daje przestrzeń do pracy nad rozpoznawaniem emocji i reagowaniem na nie w mniej destrukcyjny sposób. Chodzi nie tylko o złość czy lęk, ale również o wstyd, poczucie winy, bezradność, samotność czy poczucie odrzucenia.
Nie można sprawić, aby trudne emocje przestały się pojawiać. Można jednak nauczyć się przeżywać je bez sięgania po alkohol.
Terapia pomaga przygotować się na sytuacje wysokiego ryzyka
Utrzymywanie abstynencji w spokojnych warunkach może być stosunkowo łatwe. Prawdziwym wyzwaniem bywają sytuacje, których nie można całkowicie wyeliminować z życia.
Może to być rodzinne spotkanie, podczas którego pojawia się alkohol. Wyjazd służbowy. Kłótnia w domu. Utrata pracy. Problemy finansowe. Śmierć bliskiej osoby. Ale również sytuacje pozytywne – awans, wakacje czy świętowanie sukcesu.
Terapia może pomagać wcześniej przeanalizować takie scenariusze i przygotować konkretne sposoby działania. Leczenie behawioralne stosowane w zaburzeniach związanych z alkoholem służy między innymi rozwijaniu umiejętności radzenia sobie z sytuacjami i bodźcami zwiększającymi ryzyko picia.
Zamiast liczyć wyłącznie na silną wolę, pacjent może więc mieć plan: wiedzieć, czego unikać, kiedy poprosić o pomoc i jak zareagować, gdy pojawi się silna potrzeba alkoholu.
Trzeba zmienić nie tylko picie, ale czasem również codzienność
Alkohol może przez lata zajmować bardzo dużo miejsca w życiu. Podporządkowane bywają mu weekendy, relacje ze znajomymi, sposób odpoczywania, a nawet wybór miejsc czy wydarzeń, w których uczestniczy dana osoba.
Po rozpoczęciu abstynencji powstaje więc pytanie: czym zastąpić dotychczasowy sposób funkcjonowania?
Jeżeli wieczór zawsze oznaczał kilka piw, weekend spotkanie przy alkoholu, a stres po pracy był rozładowywany kieliszkiem, samo usunięcie alkoholu pozostawia pustą przestrzeń. Terapia pomaga zastanowić się, czym można ją wypełnić.
Zmiana może obejmować sposób spędzania czasu, relacje, stawianie granic, odpoczynek, aktywność fizyczną czy odbudowywanie zainteresowań zaniedbanych podczas picia.
Zdrowienie jest więc czymś szerszym niż samo powstrzymywanie się od alkoholu. SAMHSA opisuje je jako proces zmiany obejmujący między innymi poprawę zdrowia i dobrostanu oraz budowanie bardziej samodzielnego życia.
Terapia pozwala przyjrzeć się konsekwencjom picia
W okresie aktywnego uzależnienia wiele problemów może być bagatelizowanych albo tłumaczonych czynnikami zewnętrznymi. Konflikt w związku jest winą partnera, problemy w pracy wynikają z niesprawiedliwości szefa, a kłopoty zdrowotne „przecież mogą przydarzyć się każdemu”.
Dłuższa abstynencja i praca terapeutyczna mogą pomóc spojrzeć na swoje zachowania z większego dystansu.
Nie chodzi o wzbudzanie poczucia winy. Ważniejsze jest dostrzeżenie zależności pomiędzy własnymi decyzjami a ich konsekwencjami. Dopiero wtedy można zastanowić się, co warto zmienić i które relacje wymagają odbudowania.
Dla części osób trudnym, ale ważnym elementem zdrowienia staje się również przyjęcie odpowiedzialności za własne działania bez ciągłego karania się za przeszłość.
Leczenie może obejmować różne formy pomocy
Nie istnieje jeden schemat odpowiedni dla każdej osoby uzależnionej. W zależności od sytuacji leczenie może obejmować między innymi terapię indywidualną, terapię grupową, leczenie stacjonarne lub ambulatoryjne, grupy samopomocowe czy farmakoterapię dobieraną przez lekarza.
Współczesne podejście do leczenia zaburzeń związanych z używaniem alkoholu obejmuje zarówno metody psychoterapeutyczne i behawioralne, jak i – w odpowiednich przypadkach – leki oraz dodatkowe formy wsparcia.
Dlatego forma terapii powinna być dopasowana do konkretnej osoby, nasilenia problemu, jej stanu zdrowia oraz sytuacji rodzinnej i zawodowej.
Osoby szukające profesjonalnej pomocy mogą sprawdzić możliwości leczenia alkoholizmu w Wielkopolsce i skonsultować swoją sytuację ze specjalistami, aby ustalić odpowiednią formę dalszego postępowania.
Detoks również nie zastępuje terapii
W przypadku osób pijących intensywnie pierwszym etapem pomocy może być bezpieczne przejście przez odstawienie alkoholu. Trzeba jednak odróżnić leczenie objawów odstawiennych od terapii samego uzależnienia.
Detoksykacja ma przede wszystkim pomóc organizmowi przejść przez okres po zaprzestaniu picia i ograniczyć związane z nim zagrożenia. Nie uczy jednak automatycznie radzenia sobie ze stresem, rozpoznawania wyzwalaczy czy budowania życia bez alkoholu.
Co ważne, gwałtowne odstawienie alkoholu po długotrwałym intensywnym piciu może być niebezpieczne, dlatego w takiej sytuacji sposób przerwania picia powinien zostać oceniony medycznie.
Po ustabilizowaniu stanu fizycznego nadal pozostaje więc praca nad tym, co przyczyniało się do kontynuowania picia i co może zwiększać ryzyko powrotu do niego w przyszłości.
Co zrobić, gdy pojawi się nawrót?
Powrót do picia po okresie abstynencji nie oznacza, że wcześniejsza terapia nie miała żadnego sensu albo że dalsze leczenie jest bezcelowe.
Może natomiast być sygnałem, że dotychczasowy plan wymaga zmiany. Warto przyjrzeć się temu, co wydarzyło się wcześniej: jakie emocje się pojawiły, jakie sytuacje zostały zlekceważone i w którym momencie można było zareagować inaczej.
NIAAA podkreśla, że nawrót może być sygnałem do zmodyfikowania planu leczenia, zwiększenia intensywności wsparcia lub zastosowania innej jego formy.
Dlatego powrót do alkoholu nie powinien prowadzić do rezygnacji z szukania pomocy. Znacznie ważniejsze jest możliwie szybkie ponowne skontaktowanie się ze specjalistą i przeanalizowanie sytuacji.
Abstynencja tworzy przestrzeń, terapia pomaga ją wykorzystać
Zaprzestanie picia jest niezwykle ważnym elementem wychodzenia z uzależnienia. Dopiero życie bez alkoholu pozwala w pełni zobaczyć wiele problemów, które wcześniej były przez niego zagłuszane.
Sama abstynencja nie odpowiada jednak na pytanie, jak żyć bez alkoholu, gdy pojawi się stres, konflikt, samotność, nuda czy silne emocje. Tego trzeba się nauczyć.
Terapia może pomóc zrozumieć własne mechanizmy, rozpoznawać sytuacje zwiększające ryzyko nawrotu, budować nowe sposoby reagowania i stopniowo porządkować obszary życia, na które uzależnienie miało wpływ.
Celem nie jest więc jedynie osiągnięcie jak największej liczby dni bez alkoholu. Znacznie ważniejsze jest zbudowanie takiego sposobu funkcjonowania, w którym alkohol przestaje być potrzebny jako sposób na radzenie sobie z życiem.
Artykuł sponsorowany

Interesuję się psychologią, która pomaga w codziennym życiu — w stresie, relacjach, kryzysach i zwykłych „zawieszeniach” w głowie. Lubię tłumaczyć mechanizmy emocji i zachowań w sposób spokojny, bez oceniania i bez pustych sloganów. Cenię empatię, uważność i konkrety, które da się zastosować od razu. Wierzę, że lepsze rozumienie siebie to pierwszy krok do realnej zmiany.
